Kolorowa sałatka z jajkiem

Sałatkę robi się dosłownie w 15 minut. Nie jest może jakoś bardzo wyrafinowana, ale właśnie przez dobór klasycznych składników wszystkim smakuje. Poza tym wygląda naprawdę pięknie i kolorowo.

Składniki:

  • opakowanie roszponki
  • 3 wiejskie jajka
  • 2 duże pomidory malinowe
  • 5 średnich ogórków kiszonych
  • mała cebulka
  • 3 łyżki oleju słonecznikowego
  • prażone pestki słonecznika

Sposób przygotowania:

Roszponkę myjemy, osuszamy i wrzucamy do miski. Jaja gotujemy na twardo. W tym czasie możemy pokroić pozostałe składniki w kostkę: pomidory, ogórki kiszone i cebulę. Gdy jaja ostygną musimy je obrać i również pokroić w kostkę, ale grubą. Ważne, żeby składniki kłaść stopniowo na roszponce i nie mieszać ich przed podaniem. Następnie prażymy pestki słonecznika i posypujemy nimi warzywa. Na końcu solimy, pieprzymy i polewamy sałatkę około trzema łyżkami oleju słonecznikowego.

Smacznego! :)

Jak wrócić do formy po świątecznym obżarstwie?

Mam nadzieję, że udało Wam się miło spędzić święta i chociaż trochę odpocząć. Ostatnio słyszałam, że okres Bożego Narodzenia uchodzi za najcięższy i najbardziej stresujący w całym roku. Najpierw mnóstwo przygotowań: zakupy, sprzątanie, gotowanie, pieczenia, a wreszcie kilkugodzinne spotkania rodzinne. Po tym wszystkim czujemy się przejedzeni, ociężali i zmęczeni. Dodatkowo w lodówce nadal zalegają ogromne ilości jedzenia. Mam kilka swoich sposobów na to świąteczne obżarstwo, którymi chcę się z Wami podzielić i chętnie się dowiem, jak Wy sobie z  tym radzicie.

Po pierwsze proponuję jednak nie dojadać samemu za wszelką cenę! Niektóre rzeczy można  zamrozić, aczkolwiek ja nie przepadam za odmrożonym jedzeniem, ale nieraz naprawdę nie mam wyboru. Poza tym od jakiegoś czasu praktykujemy spotkania ze znajomymi na wspólne „dojadanie”. Dodatkowo poświąteczne spotkania w gronie przyjaciół według mnie dopełniają klimat Bożego Narodzenia.

Ponadto jeśli mówa o naprawdę dużych ilościach jedzenia ze świąt, to warto oddać je do jadłodalni dla bezdomnych, np. tej przy ul. Miodowej w Warszawie. Można się do nich zgłosić nie tylko po świętach, ale i po innych imprezach, takich jak wesele.

Niektórzy mają znakomitą praktykę i już drugi dzień świąt planują sobie aktywnie, np. wyjazd za miasto i spacer po lesie. Równie dobrze można się wybrać do okolicznego parku czy na romantyczny wieczorny spacer po Starym Mieście. Nam niestety nie udało się zrealizować takiego planu, ponieważ nie pozwoliły na to zobowiązania rodzinne. Staraliśmy się jednak wygospodarować jak najwięcej czasu na odpoczynek wspólny i indywidulany.

Po świętach mam paradoksalnie więcej czasu, dlatego uskuteczniam karnet na zajęcia ruchowe. Poza tym zimowe wyprzedaże również sprzyjają dużej ilości ruchu :) Pamiętajcie tylko, żeby przed wyjściem na shopping przemyśleć sobie, czego potrzebujemy i co chcielibyśmy kupić. Ja wyruszyłam do centrum handlowego z listą zakupów i rzeczywiście kupiłam kilka fajnych rzeczy, aczkolwiek wydaje mi się, że za jakiś czas ceny mogą być jeszcze bardziej atrakcyjne.

Poza tym po świętach piję ogromne ilości wody, aby oczyścić organizm. Dla mnie optymalne są dwa litry wody dziennie, a dodatkowo herbatki. Na żołądek serdecznie polecam zwłaszcza miętę i koper włoski.

Mam poczucie, że nasze tradycyjne potrawy są dość ubogie w warzywa i owoce, dlatego po świętach mam na nie ogromną ochotę! Gdyby nie mój mąż to jadłabym sałatkę na śniadanie, obiad i kolację. Przepis na tę sałatkę znajdzie tutaj: http://zdrowoikolorowo.style/kolorowa-salatka-jajkiem/.

Kochane, zatem do roboty – ćwiczymy, spacerujemy, jemy warzywa i pijemy wodę, aby w noc sylwestrową wyglądać znakomicie! :)

Świąteczne ozdoby mieszkania

Święta Bożego Narodzenia to moje ulubione święta! Uwielbiam przygotowania do nich, zarówno te duchowe jak i materialne. Chyba każdy z nas ma takie doświadczenie, że bardziej się cieszy z efektów pracy, w którą włożył maksymalnie dużo energii, i tak samo jest ze świętami.

 

Po kolacji wigilijnej, rodzinnych obiadach, spotkaniach z przyjaciółmi dobrze jest wrócić do czystego i pachnącego domu. Świętowaniem może być wspólnego obejrzenie filmu, pogranie w planszówki, długie rozmowy na zimowym spacerze, ale także czas spędzony z książką w przytulnym i pięknym mieszkanku. Chciałam Wam dzisiaj pokazać jakie są moje sposoby na to, aby stworzyć w domu w prosty sposób przyjemną atmosferę świąt.

Ozdabianie można zacząć już od drzwi wejściowych, przyczepiając do nich wieniec. Ja zawsze tak robię, bo chcę się dzielić swoją radością i pięknem tych świąt ze wszystkimi! A mam nadzieję, że takie gesty zainspirują również sąsiadów do dbania o swoje domy.

 

W przedpokoju w te święta przywita nas piękny zapach kawy z choinek, które wycięłam ze starego kartonu i przykleiłam do niego ziarna kawy. Wycinanki sczepione są ze sznurkiem klejem introligatorskim. Używam go do wszystkiego, bo jest równie doby jak taki w pistolecie (kiedyś dziecko poprosiło mnie o karabin z klejem…:)) , a możne lepszy, bo jak zaschnie nie zostaje po nim żaden ślad. Ten na gorąco, kiedy nie jest dobrze rozgrzany, zostawia kulki, a ponadto ciągnie się. Dodatkowo w naszym przedpokoju idealnie komponuje się Poinsecja, zwana popularnie gwiazdą betlejemską. To symbol świąt chyba w każdym domu.

Stroik na świąteczny stół to nieodzowna dekoracja bożonarodzeniowa. Mi najbardziej podobają się te ręcznie robione z naturalnych elementów. Już od jakiegoś czasu suszyłam owoce, aby później je wykorzystać. Stworzyłam jeden klasyczny stroik na bazie gałązek świerku, z dodatkiem orzechów włoskich i laskowych, oraz owoców – pomarańczy i jabłek, ze świecą po środku. Dodam, że dość długo wybieraliśmy samą świecę, ostatecznego wyboru dokonał mój mąż, dlatego proszę się nią zachwycić ;)

Drugi stroik jest nieco mniej typowy, bo zrobiony w słoiku po ogórkach. Wrzuciłam do środka to, co miałam w domu. Gałązki z krzaków i ze świerku, i oczywiście suszone owoce.

Zrobiłam też zdjęcie stroikowi ze sztucznych gałązek i szyszek. Jestem ciekawa Waszych opinii, których z tych trzech podoba się Wam najbardziej. Dodam, że pierwszy pachnie najbardziej intensywnie.

Chciałam pokazać Wam też stroik, który nabyłam na kiermaszu. Oprócz tego, że wygląda pięknie i dam go mamie jako jeden z prezentów świątecznych, wsparłam również Warszawskie Hospicjum dla Dzieci.

A z moich stroików zostało mi klika gałązek świerku, w związku z tym postanowiłam postawić je w sypialni, aby i tam unosił się zapach igliwia. Bardzo prosta forma, ale uważam, że też ładnie wygląda. Jeśli ktoś chce to może powiesić na nich np. pierniczki własnej roboty lub ozdoby z makaronu, o których pisałam tu: http://zdrowoikolorowo.style/kiermasz-swiateczny/.

 

Ostatnio dość często widziałam pomysł na ozdobę wazonu poprzez wrzucenie do niego światełek ledowych. Kubie bardzo się nie spodobał ten pomysł, więc w ramach kompromisu kupiłam łańcuch LED ze śnieżynkami i położyłam je na parapecie. Efekt może nie jest taki, jak u Kasi Tusk, ale nie jest źle.

Nie zapomniałam też o świątecznym akcencie na balkonie. Mała tuja ze słodkim reniferem oraz lampion pewnie będą wyglądały jeszcze bardziej uroczo w towarzystwie śniegu. Czekam na niego z utęsknieniem!

Na końcu kuchnia i szklana tablica, której aranżacje można zmieniać do woli. Na co dzień przyczepione są do niej zdjęcia nasze i naszych przyjaciół. Często zapisuję na niej również listę zakupów, ważne informacje i motywujące cytaty. Dzisiaj napisałam coś specjalnie dla Was :)

PS Pewnie dziwicie się, dlaczego nie napisałam nic o choince, otóż obudziła nas dzisiaj o 4 rano wielkim hukiem. Przewróciła się, wylała się z niej woda i zbiły się bombki. Na razie po porannej godzinnej interwencji postanowiliśmy ją wyeksmitować na balkon. Mam nadzieję, że w najbliższym czasie nabierzemy ochoty i siły, aby ją znowu wnieść do środka i ponownie ubrać. A na razie właśnie tak wygląda nasza instalacja artystyczna:

Jak tanio i oryginalnie zapakować prezent?

Wigilia za pasem, a zatem już ostatni dzwonek, żeby kupić resztę prezentów! Zakupy to pierwszy i w zasadzie najważniejszy etap. Myślę jednak, że zapakowanie ich jest równie ważne (zwłaszcza dla pań), bo upominek jest znacznie bardziej atrakcyjny, jeśli już opakowanie wygląda pięknie.

Staram się zawsze doceniać opakowania prezentów, które dostaję od męża, bo wiem ile czasu i wysiłku kosztuje go samo zawiązanie kokardki. Nie mówiąc już o jakichś innych urozmaiceniach. Jest to naprawdę urocze! Rozumiem jednak osoby, które nie mają na to czasu lub chęci, dlatego decydują się na zwykłe świąteczne torebki. Chcę Wam pokazać alternatywę dla nich. Poniżej zamieszczam przykłady tego, jak udało mi się zapakować część prezentów dla rodziny. Są to naprawdę proste, tanie, ekologiczne i przede wszystkim bardzo efektowne rozwiązania.

Zauważyłam ostatnio, że zarówno media jak i sklepy promują pakowanie w szary papier. I dobrze, bo to ekologiczne rozwiązanie, które daje naprawdę świetny efekt i pozwala wykazać się kreatywnością. Poszłam zatem tym tropem i kupiłam w sklepie papierniczym szary papier – ryza za 1,50zł i sznurek za 2,50zł, tym sposobem za 4 zł mam opakowanie dla kilku prezentów. Dla porównania na profesjonalnym stoisku zapłacilibyśmy ok. 30 zł, torba ze sklepu to koszt 4zł-8zł (oczywiście to koszty za jeden prezent), najtaniej wychodzi kolorowy papier ok. 3zł za rolkę (w Rossmannie widziałam nawet po ok. 1,50zł). Prezent można przewiązać ładną wstążeczką, ale można też ozdobić farbami.

Pamiętacie z przedszkola stemple z ziemniaków? Wycięłam takie w kształcie serduszka i gwiazdki, a następnie maczałam je w farbie akrylowej (bo akurat taką miałam w domu) i odciskałam na papierze. Przyznacie, że to prosty sposób, a prezenty wyglądają naprawdę oryginalnie? Można sobie ułatwić zadanie i najpierw narysować te kształty. Ja wycinałam je od ręki, bo przecież nie muszą być idealne.

Kolejny sposób to ozdabianie poprzez kropkowanie. Farbę w tubce, z okrągłym otworem, zbliżałam do papieru i stworzyłam z nich kształt choinki. Widziałam gdzieś pomysł, że można też maczać gumkę od ołówka w farbie czy patyczki higieniczne i robić nimi wzory.

Prezenty książkowe można zawinąć w starą gazetę lub mapę. Ja akurat miał nasze żoliborskie pisemko, które postanowiłam wykorzystać.

Polecam zbierać w domu pudełka, bo później można je przerobić na cudowne opakowania. Jedno zamieniłam w świąteczną skrzynię, a z drugiego wyczarowałam domek.

Mam nadzieję, że zainspirowałam Was to tworzenia własnych opakowań na prezenty. Może to być naprawdę przyjemne i relaksujące, zwłaszcza po całym dniu sprzątania i gotowania. Ponadto jest to tanie, ekologiczne i niebanalne rozwiązanie.

Kaszotto

Składniki:

  • 100g kaszy jaglanej
  • mała cukinia
  • 2 pomidory
  • dobre białe wino (wytrawne lub półwytrawne)
  • świeży rozmaryn
  • świeża kolendra
  • 1-2 ząbki czosnku
  • oliwa z oliwek
  • szczypta kurkumy

 

Sposób przygotowania:

Nalewamy do garnka litr wody, soli ją, dodajemy odrobinę oliwy i kurkumy. Można wcześnie opłukać kaszę ciepłą wodą. Gdy woda zacznie wrzeć, wrzucamy kaszę i gotujemy ją około 15 min.  Po ugotowaniu dobrze jest wsadzić ją do ciepłego piekarnika, aby cała woda dobrze się wchłonęła. W tym czasie rozgrzewamy patelnię z oliwą, a następnie wrzucamy pokrojoną w kostkę cukinię, po paru minutach dodajemy pomidory, również pokrojone w kostkę. Kiedy warzywa zmiękną, dodajemy kaszę. Przyprawiamy danie: solą, pieprzem, świeżą kolendrą i tymiankiem, a także przetartym czosnkiem. Ja dodaję do większości swoich dań również szczyptę kurkumy, która nadaje potrawom piękny kolor i jest bardzo zdrowa. Na koniec podlewamy danie winem (tyle, ile się wchłonie) i delektujemy się pięknym aromatem i smakiem. Kaszotto najlepiej podawać z rybą i białym winem.

Smacznego! :)

Zapiekanka z burakami

Składniki:

(porcja dla dwóch osób)

  • 100g kaszy pęczak
  • pierś z indyka
  • 3 średnie buraki
  • 120g sera Camembert
  • pestki dyni

Sposób przygotowania:

Do garnka wlewamy litr wody, solimy ją, dodajemy odrobinę kurkumy i dwie krople oliwy z oliwek. Gdy woda będzie wrzała, wrzucamy kaszę i gotujemy ją przez 15 min. Jednocześnie myjemy, kroimy w kostkę, a potem smażymy pierś z indyka. Indyka przyprawiamy ząbkiem czosnku, bazylią, oregano, solą i pieprzem. Gotujemy również buraki w mundurkach. Gotową kaszę wsypujemy na dno naczynia, następnie kładziemy pierś z indyka i pokrojone w talarki buraki. To wszystko przysypujemy serem. Zapiekankę pieczemy w 190 stopniach przez 40 min. Na końcu prażymy na patelni pestki dyni, którymi posypujemy potrawę.

Smacznego! :)

Aktywna niedziela

Kolejny deszczowy dzień, a ja stwierdziłam, że pomimo to pójdę na fitness. Gdy pani w recepcji powiedziała mi, że pomyliłam godziny zajęć, moją pierwszą myślą było: „O jak dobrze, tak mi się dzisiaj nie chce ćwiczyć”. Chwilę potem ochłonęłam i podjęłam decyzję, że jak już wyszłam z domu w taką pogodę to poczekam chwilkę, pójdę na spacer i przyjdę na zajęcia.

Tym sposobem miałam przymusowy spacer. W sumie pomimo deszczu, widoki były urocze. A Zumba była super i wyzwoliła we mnie wiele pozytywnej energii. Swoją drogą bardzo polecam inwestycję w karnet na zajęcia ruchowe, zawsze jak nie chce mi się ćwiczyć to myślę sobie, że nie mogę zaprzepaścić pieniędzy, jakie wydałam. W związku z tym chodzę na nie przynajmniej raz w tygodniu, a radość już po zajęciach jest nie do opisania.

 

 

 

Sobotnie śniadanie

Pogoda w sobotni poranek nas nie rozpieszcza – jest ciemno, zimno, ponuro i deszczowo, zatem jakoś trzeba sobie umilić ten dzień. Mi bardzo poprawiła humor dobra kawa i świeży rogalik.

Jestem fanką francuskiego stylu jedzenia: w tygodniu kontroluję to, co jem, a w weekendy robię sobie drobne przyjemności. Jeden croissant raz na jakiś czas nikomu nie zaszkodzi, a sprawi dużo przyjemności. No i pozwoli poczuć, że jest już weekend! :)

PS Ważne tylko, żeby nie nadrabiać tygodniowych zaległości i panować nad apetytem :)

 

 

Więcej szczęścia jest w dawaniu niż braniu

Z badań firmy Deloitte wynika, że Polacy w 2016 roku planują wydać na święta o 5 procent więcej niż rok temu. Zatem przeciętna polska rodzina wyda na ten cel średnio 1121 złotych. Na jedzenie przeznaczą 46 % (512 zł), prezenty będą stanowiły 44% (489zł) całego budżetu bożonarodzeniowego, a około 1% (120zł) to wydatki na spotkania towarzyskie. Tymczasem jak to bywa ze średnimi – będą też rodziny, w których pojawią się zdecydowanie skromniejsze prezenty, bo budżet domowy po prostu na to nie pozwoli.

 

Firma, w której pracuje mój mąż wzięła udział w akcji Szlachetna Paczka. Wylosowaliśmy czteroosobową rodzinę – troje dzieci, wychowywanych samotnie przez ojca. Postanowiliśmy kupić im ubrania, o które prosili. Wierzymy, że dodadzą im pewności siebie, a zarazem większego poczucia normalności. Spędziliśmy wczorajszy dzień na kupowaniu prezentów, ale nie dla siebie. Muszę przyznać, że nasza radość po zakupach była ogromna i  śmiało mogę powiedzieć, że były to jedne z lepszych Mikołajek w moim życiu.

Zachęcam do pomagania innym, zwłaszcza w tak cudownym czasie, jakim są Święta Bożego Narodzenia. Niech ten czas będzie magiczny dla wszystkich!

A jeśli nie wiecie komu pomóc, to polecam wesprzeć Szlachetną Paczkę, domy dziecka albo hospicja. Pamiętajcie tylko, że najlepiej jest zapytać, czego konkretnie potrzebują dane organizacje czy rodziny. Często wydaje nam się, że dzieci ucieszą się z zabawek, tymczasem zabawek mają wystarczająco dużo, a pieniędzy nie starcza na podstawowe produkty, takie jak Pampersy. Nieraz rzeczy mało prezentowe mogą okazać się potrzebniejsze, np. pustaki, poduszki czy buty.

Poniżej kilka rzeczy, które kupiliśmy dla tych dzieciaków.

 

 

Kiermasz świąteczny

Co roku robimy w szkole z dzieciakami kiermasz świąteczny. Tworzymy ozdoby z rozmaitych rzeczy: ze starych gazet, kartonów, okładek od papierów kolorowych i bloków, niepotrzebnych słoików, resztek produktów spożywczych. Zbieramy je przez cały rok, aby później dać się ponieść wodzy fantazji i wyczarować z nich piękne ozdoby. Dzieci czerpią niesamowitą radość ze sprzedaży, a rodzice łatwo mogą nabyć naprawdę cudowne i oryginalne wyroby.  W tym roku motywem przewodnim jest ekologia i minimalizm. Jak Wam się podobają efekty naszej pracy?

 

15282088_1245621865508082_960828287_n
Lampion z soli, kaszy gryczanej, ryżu i kawy, wszystko przewiązane złoconym siankiem

 

15310701_1245622465508022_1592874678_n
Połączenie świeczki o zapachu waniliowym z aromatyczną kawą jest zniewalające! Od razu czuć święta

 

15319485_1245616375508631_1296090679_n
Stroik na drzwi z kartonu, makaronu i koralików

 

15319489_1245616122175323_108160760_n
Choinka z makaronu

 

15399085_1245616462175289_1926314330_o
Są również gwiazdki i aniołki z makaronu

 

15320252_1245616632175272_708385004_n

 

15320416_1245615842175351_957312362_n
Proste kartki świąteczne z kartonu i gazety. Można je również oprawić i powiesić na ścianie

 

tablica
Dekoracje sali utrzymane są w tym samym stylu – prostym i ekologicznym