Aktywna niedziela

Kolejny deszczowy dzień, a ja stwierdziłam, że pomimo to pójdę na fitness. Gdy pani w recepcji powiedziała mi, że pomyliłam godziny zajęć, moją pierwszą myślą było: „O jak dobrze, tak mi się dzisiaj nie chce ćwiczyć”. Chwilę potem ochłonęłam i podjęłam decyzję, że jak już wyszłam z domu w taką pogodę to poczekam chwilkę, pójdę na spacer i przyjdę na zajęcia.

Tym sposobem miałam przymusowy spacer. W sumie pomimo deszczu, widoki były urocze. A Zumba była super i wyzwoliła we mnie wiele pozytywnej energii. Swoją drogą bardzo polecam inwestycję w karnet na zajęcia ruchowe, zawsze jak nie chce mi się ćwiczyć to myślę sobie, że nie mogę zaprzepaścić pieniędzy, jakie wydałam. W związku z tym chodzę na nie przynajmniej raz w tygodniu, a radość już po zajęciach jest nie do opisania.