Jak powstają krówki?

W związku z Dniem Dziecka organizowane są różne wyjścia, my wybraliśmy się do Krainy Krówek w Milanówku. To znakomita wycieczka, dzięki której poznaliśmy tajniki produkcji tychże smakołyków. Bo jeśli jeść słodycze, to albo domowej roboty, albo te z jak najkrótszym składem! Mhm…

Uwielbiam moją pracę, bo często sama mogę się poczuć jak dziecko! :)

Walentynkowe lizaki

Na początku mały żart z życia wzięty. Znajomy chciał się umówić z żoną na randkę 14 lutego: – Kochanie, jak spędzamy walentynki? Żona: -Walentynki? A po co? Przecież to święto zakochanych.

Jestem ciekawa, czy Wy obchodzicie jakoś specjalnie ten dzień, czy staracie się nie ulegać presji otoczenia i spędzacie go jak każdy inny? Lokale zachęcają nas, aby wyjść z domu, skorzystać z ofert i spróbować ich specjałów. Według mnie to bardzo dobry pomysł, żeby raz na jakiś czas wyjść na randkę i zapomnieć o całym świecie. A promocje, w niektórych restauracjach są dzisiaj rzeczywiście kuszące (sami też planujemy skorzystać z dużego zestawu sushi w naszej ulubionej knajpce) :)

Część z osób pewnie postawi na prezenty. My postanowiliśmy, że nie będziemy sobie nic wielkiego kupować, ale w związku z  tym, że ja bardzo lubię robić zakupy, pomyślałam o czymś symbolicznym, np. o jakimś pysznych, naturalnych słodyczach. Moje pierwsze skojarzenie – coś ręcznie robionego, zatem albo Manufaktura Cukierków albo Manufaktura Czekolady. Obawiam się, że gdyby nie Rossmann, nic by z tego nie wyszło, bo nie miałabym dzisiaj czasu, aby po to podjechać. Na początku tygodnia robiłam jakieś zakupy kosmetyczne właśnie w Rossmannie i jakież było moje zdziwienie, kiedy zobaczyłam w tym sklepie kolorowe lizaki w kształcie serduszek  z Manufaktury Cukierków za 5 zł! Nie dość, że bez konserwantów, piękne, ekonomiczne, efektowne to na dodatek dzięki im można wesprzeć Szlachetną Paczkę! Kochani, rozglądajcie się zatem po drogeriach i kupujcie te pyszne lizaczki, serdecznie polecam. Udanych walentynek :) Pamiętajcie, że każda okazja jest dobra, aby celebrować miłość…

Jak tanio i oryginalnie zapakować prezent?

Wigilia za pasem, a zatem już ostatni dzwonek, żeby kupić resztę prezentów! Zakupy to pierwszy i w zasadzie najważniejszy etap. Myślę jednak, że zapakowanie ich jest równie ważne (zwłaszcza dla pań), bo upominek jest znacznie bardziej atrakcyjny, jeśli już opakowanie wygląda pięknie.

Staram się zawsze doceniać opakowania prezentów, które dostaję od męża, bo wiem ile czasu i wysiłku kosztuje go samo zawiązanie kokardki. Nie mówiąc już o jakichś innych urozmaiceniach. Jest to naprawdę urocze! Rozumiem jednak osoby, które nie mają na to czasu lub chęci, dlatego decydują się na zwykłe świąteczne torebki. Chcę Wam pokazać alternatywę dla nich. Poniżej zamieszczam przykłady tego, jak udało mi się zapakować część prezentów dla rodziny. Są to naprawdę proste, tanie, ekologiczne i przede wszystkim bardzo efektowne rozwiązania.

Zauważyłam ostatnio, że zarówno media jak i sklepy promują pakowanie w szary papier. I dobrze, bo to ekologiczne rozwiązanie, które daje naprawdę świetny efekt i pozwala wykazać się kreatywnością. Poszłam zatem tym tropem i kupiłam w sklepie papierniczym szary papier – ryza za 1,50zł i sznurek za 2,50zł, tym sposobem za 4 zł mam opakowanie dla kilku prezentów. Dla porównania na profesjonalnym stoisku zapłacilibyśmy ok. 30 zł, torba ze sklepu to koszt 4zł-8zł (oczywiście to koszty za jeden prezent), najtaniej wychodzi kolorowy papier ok. 3zł za rolkę (w Rossmannie widziałam nawet po ok. 1,50zł). Prezent można przewiązać ładną wstążeczką, ale można też ozdobić farbami.

Pamiętacie z przedszkola stemple z ziemniaków? Wycięłam takie w kształcie serduszka i gwiazdki, a następnie maczałam je w farbie akrylowej (bo akurat taką miałam w domu) i odciskałam na papierze. Przyznacie, że to prosty sposób, a prezenty wyglądają naprawdę oryginalnie? Można sobie ułatwić zadanie i najpierw narysować te kształty. Ja wycinałam je od ręki, bo przecież nie muszą być idealne.

Kolejny sposób to ozdabianie poprzez kropkowanie. Farbę w tubce, z okrągłym otworem, zbliżałam do papieru i stworzyłam z nich kształt choinki. Widziałam gdzieś pomysł, że można też maczać gumkę od ołówka w farbie czy patyczki higieniczne i robić nimi wzory.

Prezenty książkowe można zawinąć w starą gazetę lub mapę. Ja akurat miał nasze żoliborskie pisemko, które postanowiłam wykorzystać.

Polecam zbierać w domu pudełka, bo później można je przerobić na cudowne opakowania. Jedno zamieniłam w świąteczną skrzynię, a z drugiego wyczarowałam domek.

Mam nadzieję, że zainspirowałam Was to tworzenia własnych opakowań na prezenty. Może to być naprawdę przyjemne i relaksujące, zwłaszcza po całym dniu sprzątania i gotowania. Ponadto jest to tanie, ekologiczne i niebanalne rozwiązanie.

Kiermasz świąteczny

Co roku robimy w szkole z dzieciakami kiermasz świąteczny. Tworzymy ozdoby z rozmaitych rzeczy: ze starych gazet, kartonów, okładek od papierów kolorowych i bloków, niepotrzebnych słoików, resztek produktów spożywczych. Zbieramy je przez cały rok, aby później dać się ponieść wodzy fantazji i wyczarować z nich piękne ozdoby. Dzieci czerpią niesamowitą radość ze sprzedaży, a rodzice łatwo mogą nabyć naprawdę cudowne i oryginalne wyroby.  W tym roku motywem przewodnim jest ekologia i minimalizm. Jak Wam się podobają efekty naszej pracy?

 

15282088_1245621865508082_960828287_n
Lampion z soli, kaszy gryczanej, ryżu i kawy, wszystko przewiązane złoconym siankiem

 

15310701_1245622465508022_1592874678_n
Połączenie świeczki o zapachu waniliowym z aromatyczną kawą jest zniewalające! Od razu czuć święta

 

15319485_1245616375508631_1296090679_n
Stroik na drzwi z kartonu, makaronu i koralików

 

15319489_1245616122175323_108160760_n
Choinka z makaronu

 

15399085_1245616462175289_1926314330_o
Są również gwiazdki i aniołki z makaronu

 

15320252_1245616632175272_708385004_n

 

15320416_1245615842175351_957312362_n
Proste kartki świąteczne z kartonu i gazety. Można je również oprawić i powiesić na ścianie

 

tablica
Dekoracje sali utrzymane są w tym samym stylu – prostym i ekologicznym