Walentynkowe lizaki

Na początku mały żart z życia wzięty. Znajomy chciał się umówić z żoną na randkę 14 lutego: – Kochanie, jak spędzamy walentynki? Żona: -Walentynki? A po co? Przecież to święto zakochanych.

Jestem ciekawa, czy Wy obchodzicie jakoś specjalnie ten dzień, czy staracie się nie ulegać presji otoczenia i spędzacie go jak każdy inny? Lokale zachęcają nas, aby wyjść z domu, skorzystać z ofert i spróbować ich specjałów. Według mnie to bardzo dobry pomysł, żeby raz na jakiś czas wyjść na randkę i zapomnieć o całym świecie. A promocje, w niektórych restauracjach są dzisiaj rzeczywiście kuszące (sami też planujemy skorzystać z dużego zestawu sushi w naszej ulubionej knajpce) :)

Część z osób pewnie postawi na prezenty. My postanowiliśmy, że nie będziemy sobie nic wielkiego kupować, ale w związku z  tym, że ja bardzo lubię robić zakupy, pomyślałam o czymś symbolicznym, np. o jakimś pysznych, naturalnych słodyczach. Moje pierwsze skojarzenie – coś ręcznie robionego, zatem albo Manufaktura Cukierków albo Manufaktura Czekolady. Obawiam się, że gdyby nie Rossmann, nic by z tego nie wyszło, bo nie miałabym dzisiaj czasu, aby po to podjechać. Na początku tygodnia robiłam jakieś zakupy kosmetyczne właśnie w Rossmannie i jakież było moje zdziwienie, kiedy zobaczyłam w tym sklepie kolorowe lizaki w kształcie serduszek  z Manufaktury Cukierków za 5 zł! Nie dość, że bez konserwantów, piękne, ekonomiczne, efektowne to na dodatek dzięki im można wesprzeć Szlachetną Paczkę! Kochani, rozglądajcie się zatem po drogeriach i kupujcie te pyszne lizaczki, serdecznie polecam. Udanych walentynek :) Pamiętajcie, że każda okazja jest dobra, aby celebrować miłość…

Więcej szczęścia jest w dawaniu niż braniu

Z badań firmy Deloitte wynika, że Polacy w 2016 roku planują wydać na święta o 5 procent więcej niż rok temu. Zatem przeciętna polska rodzina wyda na ten cel średnio 1121 złotych. Na jedzenie przeznaczą 46 % (512 zł), prezenty będą stanowiły 44% (489zł) całego budżetu bożonarodzeniowego, a około 1% (120zł) to wydatki na spotkania towarzyskie. Tymczasem jak to bywa ze średnimi – będą też rodziny, w których pojawią się zdecydowanie skromniejsze prezenty, bo budżet domowy po prostu na to nie pozwoli.

 

Firma, w której pracuje mój mąż wzięła udział w akcji Szlachetna Paczka. Wylosowaliśmy czteroosobową rodzinę – troje dzieci, wychowywanych samotnie przez ojca. Postanowiliśmy kupić im ubrania, o które prosili. Wierzymy, że dodadzą im pewności siebie, a zarazem większego poczucia normalności. Spędziliśmy wczorajszy dzień na kupowaniu prezentów, ale nie dla siebie. Muszę przyznać, że nasza radość po zakupach była ogromna i  śmiało mogę powiedzieć, że były to jedne z lepszych Mikołajek w moim życiu.

Zachęcam do pomagania innym, zwłaszcza w tak cudownym czasie, jakim są Święta Bożego Narodzenia. Niech ten czas będzie magiczny dla wszystkich!

A jeśli nie wiecie komu pomóc, to polecam wesprzeć Szlachetną Paczkę, domy dziecka albo hospicja. Pamiętajcie tylko, że najlepiej jest zapytać, czego konkretnie potrzebują dane organizacje czy rodziny. Często wydaje nam się, że dzieci ucieszą się z zabawek, tymczasem zabawek mają wystarczająco dużo, a pieniędzy nie starcza na podstawowe produkty, takie jak Pampersy. Nieraz rzeczy mało prezentowe mogą okazać się potrzebniejsze, np. pustaki, poduszki czy buty.

Poniżej kilka rzeczy, które kupiliśmy dla tych dzieciaków.