Jak wrócić do formy po świątecznym obżarstwie?

Mam nadzieję, że udało Wam się miło spędzić święta i chociaż trochę odpocząć. Ostatnio słyszałam, że okres Bożego Narodzenia uchodzi za najcięższy i najbardziej stresujący w całym roku. Najpierw mnóstwo przygotowań: zakupy, sprzątanie, gotowanie, pieczenia, a wreszcie kilkugodzinne spotkania rodzinne. Po tym wszystkim czujemy się przejedzeni, ociężali i zmęczeni. Dodatkowo w lodówce nadal zalegają ogromne ilości jedzenia. Mam kilka swoich sposobów na to świąteczne obżarstwo, którymi chcę się z Wami podzielić i chętnie się dowiem, jak Wy sobie z  tym radzicie.

Po pierwsze proponuję jednak nie dojadać samemu za wszelką cenę! Niektóre rzeczy można  zamrozić, aczkolwiek ja nie przepadam za odmrożonym jedzeniem, ale nieraz naprawdę nie mam wyboru. Poza tym od jakiegoś czasu praktykujemy spotkania ze znajomymi na wspólne „dojadanie”. Dodatkowo poświąteczne spotkania w gronie przyjaciół według mnie dopełniają klimat Bożego Narodzenia.

Ponadto jeśli mówa o naprawdę dużych ilościach jedzenia ze świąt, to warto oddać je do jadłodalni dla bezdomnych, np. tej przy ul. Miodowej w Warszawie. Można się do nich zgłosić nie tylko po świętach, ale i po innych imprezach, takich jak wesele.

Niektórzy mają znakomitą praktykę i już drugi dzień świąt planują sobie aktywnie, np. wyjazd za miasto i spacer po lesie. Równie dobrze można się wybrać do okolicznego parku czy na romantyczny wieczorny spacer po Starym Mieście. Nam niestety nie udało się zrealizować takiego planu, ponieważ nie pozwoliły na to zobowiązania rodzinne. Staraliśmy się jednak wygospodarować jak najwięcej czasu na odpoczynek wspólny i indywidulany.

Po świętach mam paradoksalnie więcej czasu, dlatego uskuteczniam karnet na zajęcia ruchowe. Poza tym zimowe wyprzedaże również sprzyjają dużej ilości ruchu :) Pamiętajcie tylko, żeby przed wyjściem na shopping przemyśleć sobie, czego potrzebujemy i co chcielibyśmy kupić. Ja wyruszyłam do centrum handlowego z listą zakupów i rzeczywiście kupiłam kilka fajnych rzeczy, aczkolwiek wydaje mi się, że za jakiś czas ceny mogą być jeszcze bardziej atrakcyjne.

Poza tym po świętach piję ogromne ilości wody, aby oczyścić organizm. Dla mnie optymalne są dwa litry wody dziennie, a dodatkowo herbatki. Na żołądek serdecznie polecam zwłaszcza miętę i koper włoski.

Mam poczucie, że nasze tradycyjne potrawy są dość ubogie w warzywa i owoce, dlatego po świętach mam na nie ogromną ochotę! Gdyby nie mój mąż to jadłabym sałatkę na śniadanie, obiad i kolację. Przepis na tę sałatkę znajdzie tutaj: http://zdrowoikolorowo.style/kolorowa-salatka-jajkiem/.

Kochane, zatem do roboty – ćwiczymy, spacerujemy, jemy warzywa i pijemy wodę, aby w noc sylwestrową wyglądać znakomicie! :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *